Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

Śmierć w kawiarni

Konstanty Ildefons Gałczyński


Śmierć w kawiarni

Trzy dni w kawiarni tkwił wieszcz Wugienko
Wypalił tysiąc "Mew" -
i ngale zapiał jak kogut cienko,
a potem basem: - Psiakrew!

Dłużej nie mogę. Będzie, co będzie.
Już się niczego nie boję.
Uwaga! Wizja! Ja widzę wszędzie
siuchtę albo machloję;

wyżej trzy miecze ze strasznym blaskiem,
nad nimi jak gdyby tacy:
Nadchodzą czasy, panowie, saskie -
pisał Czachowski w łkace.

A każdy sobie rzepkę tu skrobie,
lecz noc nadchodzi skora.
Słuchajcie, jestem w jednej osobie
Skarga i Wernyhora.

Tu nie pomoże Centralny Okręg
i Beck, i Pniewski z Kuną.
Wizje mnie dręczą! Spodnie mam mokre!
O Polsko! -I tu runął!

A siwy kelner podszedł i w trwodze:
- Szkoda mi pana, maestro...
Za śmierć doliczył dwadzieścia procent
według cennika z orkiestrą.

Konstanty Ildefons Gałczyński
1938



Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Komentarze
artykuł / utwór: Śmierć w kawiarni




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Adam Asnyk
Adam Mickiewicz
W pustyni i w puszczy
Iliada
Inny świat
Jądro ciemności



   





.:: top ::.
Copyright galczynski.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt