Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

Prologus

Konstanty Ildefons Gałczyński


Prologus

Panie, panowie, mesdames, messieurs, ladies and gentlemen,
oraz wy, dla których poświęcamy się, radiosłuchacze!
rozpoczynamy program ten
krzykiem i płaczem:
Bo zginęła nam nasza aktorka,
najświetniejsza w Polsce recytatorka,
ogniołykaczka i woltyżerka,
trochę pijaczka i wizjonerka,
dzięwiętnastolatek, po prostu sam kwiatek,
protegowana Bujnickiego Dorka - Nina Kok...
I tak jest, proszę państwa, co rok:
Kiedy wiosna nadchodzi,
Nina Kok znika -
Kamień w wodzie -
My szukamy, my płaczemy, my telefonujemy,
rośnie zagadka straszliwa,
a Nina Kok się rozpływa
jak w powietrzu muzyka.
I nie wiadomo, czy Nina Kok idzie doliną, czy górą:
Może do Częstochowy - spotkać się z wujem Kiepurą,
a może ją porwał Pigoń?
Po prostu Halama-epigon.

I tak jest, proszę państwa, co rok,
z tą Niną Kok -
Ten sam kłopot, to samo zakłamanie -
i pomyśleć, że jeszcze w południe jadłem cudnie z Niną śniadanie:
martel, kawiorek,
a nad nami polatywał Amorek.
Najgorsze, że nie wiadomo, jak i co:
Może poszła do PKO?
a może prosto, może w bok
ta nieprzytomna Nina Kok,
może zrobiła jaki błąd,
może rekonstruuje rząd?
a może jaki mord, kto wie,
co z biedną Niną dzieje się...
bo dziś miał mieć zły sen pań E.:
Bez łebka gwóźdź na czarnym tle,
a w gwoździu jeszcze jeden gwóźdź
i z gwoździa syk: - Ach, puść mnie, puść
Słowem, nic nie wiadomo, panie inspektorze,
ona mogła zjeść niestrawną szprotkę,
a równie dobrze utonąć w ogromnym jezinze...
chociaż - co do mnie, myślę wprost,
że Nina Kok wyszła na most
i gdy postała tak na wietrze,
wiatr musnął sweter, serce w swetrze
(a serca dziewczyn jak kalendarze
dokładnie wiedzą, kiedy marzec),
to jakiś giez jej siadł na wargach,
jakaś powstała w niej anarchia,
logika jakaś, jakieś świństwo,
jakieś świadome macierzyństwo -
zafijołkowiał Niny wzrok...

I tak jest, proszę państwa, rok w rok
z tym apetycznym wariatkiem,
z tym prześlicznym 19-tolatkiem,
z tą pijaczką,
z tą forsołykaczką,
z tą dziką kaczką, jak by powiedział Kłaczko,
z tą Niną Kok.

Konstanty Ildefons Gałczyński
1934



Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Komentarze
artykuł / utwór: Prologus




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Adam Asnyk
Adam Mickiewicz
W pustyni i w puszczy
Iliada
Inny świat
Jądro ciemności



   





.:: top ::.
Copyright galczynski.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt