Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

Lunatyk

Konstanty Ildefons Gałczyński


Lunatyk

O północy w zaciszu astralnej komnaty
zwleka swe członki z loża miesięczny lunatyk,
bezwiednymi rękoma poprawia szlafmycę
i odmyka drewniane cicho okiennice,
i, jak gdyby to była najprostsza rzecz w świecie,
po wąskim nad ulicą chodzi parapecie.
Niczym astrolog patrzy, wychudły jak szczapa.
(W niebieskość nocy biała upada mu czapa
i włosy rozmierzwione, w których łeb się grzeje,
lepią się mu księżycznym, sinosrebrnym klejem.)
Wyciąga chude ręce, wargami kolebie
i niebieskie litanie mamroce do siebie,
później na dach wyłazi i na stromej blasze
pod księżyca już staje wygiętym pałaszem.
Długo później się modli i w tę nuć senliwą
ponad miastem wędruje jak miesięczne dziwo.
Przystają ludzie, szepczą i odchodzą z lękiem.
Po blasze dachów gwiazdy kulają się z brzękiem,
a lunatyk miesięczny, że jest chciwiec stary,
gwiazdy w kieszeń pakuje jak srebrne talary.

Konstanty Ildefons Gałczyński
"Smok" 1924 nr 3



Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Komentarze
artykuł / utwór: Lunatyk




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Adam Asnyk
Adam Mickiewicz
W pustyni i w puszczy
Iliada
Inny świat
Jądro ciemności



   





.:: top ::.
Copyright galczynski.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt