Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

Julia, czyli delikatność uczuć

Konstanty Ildefons Gałczyński


Julia, czyli delikatność uczuć



Żart radiowy
Przybijanie gwoździa, gwoźdź raz po raz wypada z ręki Przybijającego. Przybijający z westchnieniem podnosi gwoźdź i znowu wbija i przygaduje na przemian.

Przybijający
(lirycznie): Julio, ex-Ariadno mojego życia!... Te oczy, te uszy. (i Mrukliwie) Niech to jasna cholera, takie ściany, takie młotki i takie gwoździe! (znowu młotkiem w gwoźdź i w ścianę, dzwonek do drzwi, młotek gwałtowniej i dzwonek gwałtowniej, młotek, dzwonek, młotek, dzwonek i jednocześnie kroki. Przybijający otwiera drzwi, cisza)

Sąsiad:
Panie szanowny, co to znaczy? Czy pan wie, że już (gong) minęła godzina 23 minut 5, a pan sobie bimba i przybija obrazy do ściany niepomny na konieczność odpoczynku sąsiada! Ja się pytam pana, sąsiedzie, gdzie pańska delikatność uczuć ?

P.:
Co? To pan nie ma delikatności uczuć! Czy pan wiesz, kogo ja przybijam? Ja przybijam moją ukochaną, moją Julię, ex-Ariadne mojego życia, która właśnie wróciła z oprawy. Niech pan spojrzy: Te oczy... te uszy... te ramy... (śpiew; liryczne tango) Ja Cię, Julio, kochałem jak siostrę.
I przez życie jam z Tobą chciał pójść,
dziś mi tylko pozostał ten portret
i te ramy, i w ścianie ten gwóźdź.

(szlocha, kontynuuje) Cóż, że portret do ściany przybiję,
kiedy w oczach mi ciemno od łez!
Julia, Julia kochana nie żyje,
co mnie wiodła przez życie jak pies.

(długi szlocb)

S.
(na melodię francuskiej piosenki): Ale pan jest gbur, bo pan wbija w mur późną nocą gwoździe, aż mi nerwy huczą, ja rozumiem, że pan ją przybić chce, lecz się pytam, gdzie jest pańska delikatność uczuć? Takie cienkie drzwi, mieszkam vis a vis, to pukanie bezpośrednio w moją czaszkę spada, zasypiałem już, teraz ani rusz, ja się pytam, gdzie szacunek pański dla sąsiada?

P. i S.
(duet na tle hałaśliwej katarynki): Szanujmy ciszę sąsiada,
szanujmy, szanujmy, sza,
do snu się sąsiad układa,
więc ciszę szanujmy, a,
a cisza potrzebna jemu,

bo rano znów musi wstać,
więc sąsiadowi nerwowemu
nie trzeba pukać i grać.

Aforyzm: bis!


P. i S.
(bisują): Szanujmy ciszę sąsiada,
szanujmy, szanujmy, sza,
do snu się sąsiad układa,
więc ciszę szanujmy, a,
a cisza potrzebna jemu,
bo rano znów musi wstać,
więc sąsiadowi nerwowemu
nie trzeba pukać i grać.


P.
(po śpiewnych słowach: "Nie trzeba pukać i grać" powtarza): Nie trzeba pukać, Pukanie, młotek, nie trzeba grać Fortepian - Rapsodia Węgierska: takty: ta... ta... ta... ta... ta... ta... ta... ta... i w ogóle hałasować. Gwar, hałas, awantura, glosy.

Głos III:
Ciszej!

strona:   - 1 -  - 2 - 


Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Komentarze
artykuł / utwór: Julia, czyli delikatność uczuć




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Adam Asnyk
Adam Mickiewicz
W pustyni i w puszczy
Iliada
Inny świat
Jądro ciemności



   





.:: top ::.
Copyright galczynski.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt